środa, 21 lipca 2021
poniedziałek, 26 kwietnia 2021
Cogito/incognito. Recenzja komiksu Terra Incognita...
Link do recenzji: TU!
Autor: Łukasz Łęcki
"Poddana eksploracji przez Ryłkę Terra Incognita to przestrzeń wypiętrzona wskutek zderzenia płyt wiedzy i wyobraźni – ich „grubość” pozostaje indywidualna, bo przecież ruchy te odbywają się finalnie w naszej głowie. Przy tej okazji dobrze jest też przypomnieć sobie o ogólnym prawie ruchu planet, więc: niech się kręci! Poczujcie dobry zawrót głowy."
sobota, 24 kwietnia 2021
piątek, 23 kwietnia 2021
...
środa, 21 kwietnia 2021
Rękopis znaleziony w Saragossie. Kosmicznej Saragossie...
Link do recenzji: TU!
Autor: Grzegorz Kopeć
"...komiks ten nie miałby takiej siły oddziaływania, gdyby nie lekka kreska Łukasza. Dużo emocji głównego bohatera jest przekazywanych za pomocą jego dwóch anten. A te, w zależności od sytuacji, sterczą, kładą się, odchylają od siebie, itd. itp. Ryłko pewnie się czuje w kreśleniu obcej ziemi, groteskowych postaci czy psychodelizujących sytuacji. Jego kreska jest w ciągłym ruchu, żyje, wierci się, przeskakuje z materii ożywionej na nieożywioną. Mam wrażenie, że gdy twórca wziął w ręce wydrukowany egzemplarz, to tak jakby wziął becik z nowonarodzonym potomkiem!"
środa, 14 kwietnia 2021
czwartek, 8 kwietnia 2021
Licho nie śpi!
Link do recenzji: TU!
Autor: oczkouszkonosek
"Gdzie zaczyna się opowieść, jakie są jej początki? Skąd bierze się potrzeba opowiadania? Czy ziarno znajdziemy na pustyni, w pustce kosmosu, a może w naszych snach, za horyzontem zdarzeń. Jak powstał znany nam wszechświat. Co go zainicjowało?"
"Terra Incognita" - Łukasz Ryłko...
Link do recenzji: TU!
Autor: Uleczkaa38
"Czytając ten komiks zatapiamy się w jego niepowtarzalnej aurze nonsensu i inteligentnej logiki jednocześnie, zachwycamy kreacją przedziwnego świata i cieszymy obecnością głównego bohatera, który od pierwszych chwil staje się dla nas kimś bardzo ważnym i bliskim. I przyznam szczerze, że dawno już nie miałam okazji uświadczyć spotkania z tak klimatyczną, piękną i zarazem niepokojącą historią, jak właśnie "Terra Incognita".
ONIRYCZNO-ROBOTYCZNY (KO)MIKS. „TERRA INCOGNITA” ŁUKASZA RYŁKI...
Link do recenzji: TU!
Autor: Magdalena Pawłowska
"Terra Incognita formalnie i fabularnie nie odbiega od czasoprzestrzennie zaplątanych produkcji Christophera Nolana, to dostarcza nie tylko poczucia skonfundowania, lecz także czystej rozrywki oraz sporej dawki przeżyć artystycznych".
JA - ROBOT? (TERRA INCOGNITA)...
Link do recenzji: TU!
Autor: Andrzej Ciszewski
"Wciągająca już od pierwszych stron oniryczna, zachęcająca do zabawy ze skojarzeniami, ale także do głębszej refleksji futurystyczna opowieść stawiająca pytanie o to, co czyni nas ludźmi, a co – bezdusznymi maszynami: „Terra Incognita” to intrygujące, wieloznaczne dzieło, zgłębiające także relację między pamięcią a tożsamością"
„Terra Incognita” - recenzja...
Link do recenzji: TU!
Autor: Jarosław Drożdżewski
"Tajemniczy, ciekawy, intrygujący, w końcu pełen detali i szczegółowości album wciąga nas graficznie od pierwszej do ostatniej strony".
Terra Incognita. Robocop z koszmaru Lyncha na Planecie Małp, która okazuje się Polską...
Link do recenzji: TU!
Autor: Jarosław Kowal
"O czym w takim razie jest "Terra Incognita"? Dla jednych może być zadawaniem eschatologicznych pytań, na które nie ma jednej słusznej odpowiedzi, ale rozmyślanie nad nimi prowadzi do satysfakcjonującego ćwiczenia umysłowego; dla innych może traktować o samotności i alienacji; a jeszcze inne osoby zauważą przede wszystkim akcję i rzadki przypadek fikcyjnego świata, który - mimo licznych skojarzeń wymienionych w poprzednich akapitach - wyposażono w osobliwą, wyjątkową tożsamość z pogranicza bajki (są tutaj postacie zaprojektowane na bazie imbryka, nożyczek czy niedźwiedzia) i dystopijnego mroku. Niezwykły kolaż i w całej tej dziwności na tyle fascynujący, że o ile pohamuje się głód jak najszybszego poznania finału, każdą kolejną stroną można się długo delektować."
Duch w maszynie – recenzja komiksu Terra Incognita...
Link do recenzji: TU!
Autor: Radosław Frosztęga
"Łukasz Ryłko stara się, aby każde takie odniesienie było odpowiednio przemodelowane i na tyle nieoczywiste, żeby czytelnik czerpał radość z odkrywania sekretów komiksu. Zakres takich powiązań jest naprawdę bardzo szeroki i nieograniczający się do jednego segmentu kultury. Baczne oko czytelnika znajdzie tutaj pokrewne elementy takich hitów jak: Ghost in the Shell, RoboCop, Matrix, Planeta Małp czy pewne sprzężenie z twórczością Lyncha i Asimova".
“Terra Incognita”. Monochromatyczna wolność formy...
Link do recenzji: TU!
Autor: Paweł Kicman
"Ryłko bawi się tuszem, kreując nastrój, emocje i tworząc wielostronicowe zagadki. Sposób, w jaki rysownik operuje czernią, zasługuje na uznanie. Całość jest czytelna, ale jednocześnie momenty chaosu działają dokładnie tak, jak miał zadziałać. Roztaczając aurę tajemnicy i niepewności".
Terra incognita – eksperymenty w treści i formie...
Link do recenzji: TU!
Autor: Mariusz Wojteczek
"Opowieść Ryłko nie trzyma się ścisłego schematu, to raczej swoisty kalejdoskop scen, obrazów, krótkich zdarzeń, które z grubsza tylko łączą się w większą całość, ale które mogą jednocześnie być w dużej mierze interpretowane niezależnie od siebie".
Uciekająca opowieść – recenzja komiksu „Terra Incognita” Łukasza Ryłki...
Link do recenzji: TU!
Autor: Tomasz Miecznikowski
"Przy kolejnej lekturze komiksu “Terra Incognita” zatrzymajmy się na dłużej na jakiejś szczególnie intrygującej planszy i pozostańmy chwilę na fabularnych rozstajach. Być może wydarzy się wtedy coś naprawdę nieprzewidywalnego i opowieść nagle przestanie przed nami uciekać".
GHOST IN THE SHELL...
Link do recenzji: TU!
Autor: Michał P. Lipka
"Nie brakuje tu też ciekawej treści, którą można odczytywać zarówno jako stricte rozrywkową, jak i doszukiwać się w niej czegoś więcej, a i widać tu echa dzieł mistrzów polskiego komiksu, do Christy zaczynając, na Baranowskim skończywszy. Mamy też konkretną akcję, ciekawe popisy wyobraźni i pewną dziecięcą radość płynącą z kreowania tego, co niezwykłe".
FANTASTYCZNE ZAPĘTLENIE...
Link do recenzji: TU!
Autor: Andrzej Kłopotowski
"Nie jest to historia prosta w odbiorze. Ale i jego nowelki ze „Śmiercionośnych” wymagały od odbiorcy widza skupienia i zaangażowania, a nie jedynie „przelecenia” na szybko przez ładne obrazki. U Ryłki wymagają one dodatkowo refleksji".



















